01 czerwca

Essie - The More the Merrier

 
    
The More the Merrier to limonkowy lakier firmy Essie. Jest to kolor z rodem Shreka. Czasem dostrzegam w nim żółte tony, ale wszystko tak naprawdę zależy od oświetlenia. 
       
 
   
Bardzo chciałam mieć ten lakier i jak zastanawiam się, czy spełnił moje oczekiwania, to odpowiedź brzmi "tak". Co prawda lakier jest gęsty i trudno się go rozprowadza, ale gdyby był rzadszy, to gorzej by krył i zapewne bardziej by smużył, więc jak widać coś kosztem czegoś. :) Dwie warstwy dają zazwyczaj zadowalający efekt. Jako, że mam problem z aplikacją gęstych lakierów (często gdy maluję robią się smugi), nałożyłam na niektóre paznokcie trzy warstwy. Całość schnie przeciętnie - ani wyjątkowo długo, ani bardzo krótko. Myślę, że warto zainwestować w ten kolor - fajnie musi wyglądać latem na opalonych stopach. :) Pojemność 13,5ml.

21 komentarzy:

  1. Kolorek śliczny :) Mam bardzo podobny kolor ściany w pokoju ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takimi kolorami ciężko malować pazurki bo właśnie robią się smugi, jak dwie warstwy są ok to nie jest źle :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do Essiaków, ale ten wyjątkowo do mnie przemawia! *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Hihi właśnie ten lakier mam teraz na paznokciach u stóp :D co prawda moje stopy są truposzowato blade, ale i tak jestem zadowolona :) uwielbiam takie zielenie, a odcień tego lakieru jest poprostu idealny <3

    OdpowiedzUsuń
  5. trochę jednak nie mój kolor ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. taki kolor to ja rozumiem :D piękny

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaaaaaaaa ale kolor! Jeszcze z takim się nie spotkałam! Na prawdę robi genialne wrażenie! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękny! Uwielbiam takie odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie kolorki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaki śliczny, uwielbiam takie kolorki na lato ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. genialny kolorek :) muszę poszukać jakiegoś zamiennika :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. :) Na Wasze pytania odpowiadam pod postem, w którym pytacie.

Copyright © 2016 Lakierowe love , Blogger