02 lutego

Paznokciowe podsumowanie zakupów - styczeń 2013

        
Tym razem postawiłam na jakość, a nie ilość, co za tym idzie kupiłam mało, a wydałam sporo. 
       
China Glaze - Exotic Encounters (head2toebeauty.com, 16.76zł) 
China Glaze - Kinetic Candy (head2toebeauty.com, 16.76zł) 
Color Club Foiled - Cold Metal (head2toebeauty.com, 16.27zł) 
Color Club Foiled - Lumin-Icecent (head2toebeauty.com, 16.27zł) 
Essie - Smooth Sailing (head2toebeauty.com, 32.44zł) 
   
W tym miesiącu na lakiery wydałam 98,50zł
   
Ceny Chinek, CC i Essie podane są wraz z ceną wysyłki, jaką pokryłam za każdy lakier. Zakupy uważam za udane.

34 komentarze:

  1. Szaleństwo! :) cudne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. China Glaze boskie! A Top Flex to chyba to samo co mój Snowflake z Miyo tylko pod inną nazwą ;) Z resztą mam jego zdjęcia u siebie to sama możesz porównać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeżeli to są ceny z wysyłką to naprawdę się opłacało :) Dobre zakupy! :) Jestem ciekawa tej pierwszej Chinki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. strasznie Ci zazdroszczę tych China Glaze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobre zakupy:) oj też tych China zazdroszczę...:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dla mnie zakupy bardzo udane! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. China Glaze - Kinetic Candy jest śliczny! Aż chyba muszę go sobie zapisać na listę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, naprawdę jest godny uwagi. :)

      Usuń
  8. Świetny dobór kolorów, prawie wszystkie w moim guscie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzadko używam lakierów, zdecydowanie bardziej wolę cienie do powiek w tych samych kolorach. :) Dzisiaj na swoim blogu dodałam zapowiedź nowej kolekcji China Glaze i serdecznie zapraszam do przeczytania. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. dużo wydałaś ;)ale lakiery super-szczególnie Chinki

    OdpowiedzUsuń
  11. faktycznie udane zakupy:) ostatnio również przerzuciłam się na zasadę ważna jakość a nie ilość

    OdpowiedzUsuń
  12. fajne odcienie, dużo niebieskiego :D
    Faktycznie czasem lepiej postawić na jakość a nie na ilość i mieć mniej a lepsze :P

    Zapraszam do mnie ! Beata ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. dla mnie to kosmiczna suma,bo i rzadko maluję pazurki,ale widze,że Ty jesteś zadowolona to dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale nowości i to same śliczne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chinki widzę w bardzo przystępnej cenie :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Że też odważyłaś się podliczyć to wszystko :)
    Ja wolę nie myśleć ile wydałam. nie mam wtedy takich wyrzutów sumienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zastanawiałam się, czy liczyć, czy nie liczyć. Nie dość, że głupio mi przed samą sobą, to jeszcze przed Wami. Moje comiesięczne rachunki sumienia to przestroga dla początkujących lakieromaniaczek, choć głównie ma to działać tak, że im wyższa kwota, tym powinnam bardziej pokutować w kolejnym miesiącu - ale nie zawsze to tak działa. :D W lutym planuję zakup czarnego holo z nowej serii CC i jak mi starczy pieniędzy, to Ruby Winga. No i jeszcze parę 'drobiazgów', hehe.

      Usuń
  17. ja na same lakiery rozpuściłam ponad 4 stówy (wstyd)... reszty podliczać nie chcę, ale było raczej skromnie... (całe szczęście!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy zakup boli niezależnie od tego, czy się pracuje, czy nie. :) Gorzej, jak się wyda majątek na kosmetyki i nie czuje się wyrzutów sumienia. :P

      Usuń
  18. No no.. Fajne łupy, fajne.. ja też lubię Head2Toe i u nich zaopatruję się w chinki :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ładne kolory, ten China Glaze - Kinetic Candy bajkowy :)

    Jako ostania dopisuję Cię do projektu Kontynenty :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Poszalałaś moja droga! Chinek Ci zazdroszczę, bo mam je w głowie na lakierowej łiszliście;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już właśnie dopatrzyłam się jednego ESSIE'aka;)) poczekam na notd:D

      Usuń
  21. ojoj szalejesz :) ale ładne kolorki!

    OdpowiedzUsuń
  22. piękne kolorki. skuszę się chyba na te chinki ; )

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. :) Na Wasze pytania odpowiadam pod postem, w którym pytacie.

Copyright © 2016 Lakierowe love , Blogger