czwartek, 3 stycznia 2013

Seche Nail Lacquer nr 69223 - Hypnotic

 
  
Bardzo ciekawił mnie ten lakier, gdyż lakiery Seche mają potrójną pigmentację, która zapewnia pełne krycie już przy pierwszej warstwie. Mój egzemplarz kryje paznokcie przy jednej, grubszej warstwie, ale czasem płata figle i zostawia prześwity. Cienka warstwa nie zapewnia pełnego krycia, mimo obietnic producenta. Wydaję mi się, że to wina koloru, który jest bardzo ciemny. Cienka warstwa lakieru schnie błyskawicznie, grubsza ok. 10-15 minut, dlatego lepiej nałożyć dwie cienkie warstwy. Mimo to polubiłam się z tym lakierem, głównie chyba ze względu na kolor, który jest oryginalny - w świetle dziennym jest granatowy, a czasem wpada we fiolet. W sztucznym świetle lakier zdecydowanie wpada w granat. Na moich paznokciach zaczął odpryskiwać drugiego dnia (używałam go z top coatem tej samej firmy). Pewnie gdybym nałożyła dwie warstwy lakieru, odprysnąłby dużo później. Lakier podczas zmywania paznokci brudzi skórki. Pojemność 14ml, cena 39zł. Pozostałe kolory lakierów Seche możecie zobaczyć TUTAJ

16 komentarzy:

  1. Faktycznie hipnotyzujący ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. mimo ceny, Twój opis kolory podziałał na mnie... hipnotyzująco właśnie!
    Uwielbiam takie niejednoznaczne, nieoczywiste odcienie, a ten się do tych zalicza! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym go zobaczyć w słońcu;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolor piękny, ale nie lubię jednowarstwowców, bo lubię zakładać dwie, a wtedy o bąble nie trudno.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam okazji wypróbować lakierów Seche, ale uwielbiam ich wysuszacz..
    No i kolorek tego śliczny.. Uwielbiam takie granaty.

    OdpowiedzUsuń
  6. ładny kolor jak dla mnie za drogi

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie aż nerwica bierze kiedy lakier podczas zmywania brudzi skórki...

    OdpowiedzUsuń
  8. Lakier piękny, gorzej z ceną:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolor ładny, ale jednak szkoda mi wydać na lakier więcej niż 20 zł... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A wiesz, że nawet nie wiedziałam, że Seche ma też kolorowe lakiery?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. :) Na Wasze pytania odpowiadam pod postem, w którym pytacie.