31 sierpnia

Kiko Sugar Mat nr 641

Kiko Sugar Mat nr 641
 
   
Spośród wszystkich piasków Kiko, ten pożądałam najbardziej. Lubię różowe lakiery, ale ten szczególnie wpadł mi w oko - złoty shimmer oraz piaskowe wykończenie przekonało mnie do zakupu. Najbardziej denerwuje mnie brak kuleczki mieszającej lakier, bo lakier podczas malowania paznokci czasem trzeba wstrząsać, ale w sumie daję sobie radę bez tej kulki. Lakier troszkę długo schnie, kryje po dwóch warstwach i pod względem trwałości wypada bardzo średnio, ale i tak go lubię. :) Pojemność 11ml, zapłaciłam za niego za 4,90€.
   
 

30 sierpnia

p2 Pool Side Party nr 040 - Sunshine Yellow

p2 Pool Side Party nr 040 - Sunshine Yellow
 
       
Z całej kolekcji najgorzej mi się pracowało z tym lakierem. Lakier bardzo smuży i długo schnie - bez Seche Vite chyba nigdy by mi nie wysechł. :P Na zdjęciu widzicie 3 warstwy lakieru. Pierwsza warstwa jest półtransparentna, dwie warstwy dają już widoczny kolor ze smugami, a trzecią warstwą wyrównałam kolor i pozbyłam się smug. Na zdjęciu widzicie Sunshine Yellow z top coatem. Kolor bardzo mi się podoba i gdyby nie fatalna aplikacja (która dotyczy 99% żółtych lakierów), byłby moim ulubieńcem tego lata. Pojemność 12ml, cena 2,25€, można go kupić w sklepie abc-uroda.

27 sierpnia

Rival de Loop Young Aroma Nails nr 03 - Blaubeere

Rival de Loop Young Aroma Nails nr 03 - Blaubeere
 
   
Pachnąca jagódka od Rival de Loop ma piękny, turkusowy kolor. Śmiem twierdzić, że jest to jeden z ładniejszych niebieskich lakierów, jakie posiadam. Do plusów mogę zaliczyć zapach, który jest wyczuwalny, ale nie jest nachalny - po pomalowaniu paznokci czułam jagody z miętą, a kilka godzin później już same jagody. Następnego dnia zapachu nie było już czuć, ale dalej cieszyłam się tym optymistycznym kolorem. Trwałość przeciętna, bez większych rewelacji, ale też nie odprysnął następnego dnia. Nie barwi skórek i paznokci. Lakier można kupić w sklepie abc-uroda. Pojemność 9,5ml. 

26 sierpnia

Essie - Sunday Funday

Essie - Sunday Funday
 
   
Sunday Funday to delikatnie rozbielona koralowa czerwień (ale w dalszym ciągu intensywna) z dodatkiem srebrnego shimmera. Konsystencja gęsta, pędzelek robi smugi, a lakier fatalnie się nakłada (oceniam miniaturkę). Krycie trójwarstwowe, a trwałości brak - odpryski miałam następnego dnia. Lakier bardzo mnie zawiódł, bo z całej kolekcji Naughty Nautical ten kolor podobał mi się najbardziej. Poza tym liczyłam na lepszą trwałość od tej firmy. Pojemność 5ml.

24 sierpnia

p2 Urban Club Vibes nr 030 - Shocking Pink

p2 Urban Club Vibes nr 030 - Shocking Pink
 
   
Shocking Pink to intensywny róż, który w świetle słonecznym wygląda jak neon. Wykończenie jelly, nie od końca kryjące. Na zdjęciu widzicie trzy warstwy, ale dwie też wystarczą. Czas schnięcia jest przeciętny, zmywanie i aplikacja bezproblemowa. Do kupienia w sklepie abc-uroda. Pojemność 12ml, cena 2,25€. 

23 sierpnia

p2 Urban Club Vibes nr 020 - Sonic Orange

p2 Urban Club Vibes nr 020 - Sonic Orange
 
   
Uważam, że pomarańczowe lakiery są najbardziej problematyczne, zaraz za żółtymi emaliami. Gdy już znalazłam ładny odcień, to lakier długo sechł, Seche Vite nie pomagało, a krycie min. trójwarstwowe. Nawet lakier O.P.I. nie zdał egzaminu. Może lakier p2 nie jest ideałem, ale jest to najlepiej sprawujący się pomarańcz, z jakim miałam do czynienia. 
     
Lakier ten kryje płytkę paznokcia po nałożeniu dwóch grubszych warstw, bądź trzech cieńszych. Wiem, te trzy cienkie warstwy to dużo, ale przynajmniej lakier wysycha do końca i świetnie współpracuje z Seche Vite (co nie miało miejsca przy pozostałych jasnopomarańczowych lakierach). Trwałość średnia, zmywanie bezproblemowe. Jeśli szukacie kremowej pomarańczy, polecam ten lakier. Można go kupić w sklepie abc-uroda. Pojemność 12ml, Pojemność 12ml, cena 2,25€. 

22 sierpnia

Wakacyjny haul

Wakacyjny haul
Wakacje przyniosły zarówno obowiązkowe, jak i te niepotrzebne wydatki. Oczywiście, jako osoba ze słabą wolą uległam zakupowemu szału. Niektóre z Was zdążyły dowiedzieć się, że w tym roku w ramach wakacyjnych wojaży wybrałam się na kilka dni do Wrocławia. Dziś popołudniu wróciłam do domu i pragnę podzielić się z Wami nowościami kosmetycznymi.
     
Znacie sieć sklepów Tk Maxx? Większość lakieromaniaczek kojarzy ją z setów lakierów zagranicznych w okazyjnych cenach. Kiedy dowiedziałam się, że we Wrocławiu jest największy Tk Maxx w Polsce, postanowiłam zajrzeć do niego w celu poszukiwania zestawów lakierów Color Club. Jako, że miałam przysłowiowy "rzut beretem" do galerii, w której mieścił się sklep, postanowiłam tam zawitać. Zrobiłam to dwukrotnie. Za pierwszym razem kupiłam tylko set Poptastic. Miałam jeszcze ochotę na Alter Ego, ale mój TŻ wpadał w szał myśląc o tym, że miałabym wydać stówę na lakiery (90zł, ale mniejsza o to :P). Dwa dni później wróciłam jednak po Alter Ego, którego do tej pory nie jestem pewna, czy aby naprawdę go potrzebuję - tak, czy tak, zginąć nie zginie, na pewno użyję. 
   
 
Color Club Poptastic 
 
 
Color Club Alter Ego 
               
   
W innej galerii na stoisku Vipera kupiłam top Vipera Roulette nr 34. Żabianka od Colour Alike (lakier obok) to nagroda za udział w konkursie na fanpage'u firmy Colorowo. 
   
 
   
   
We Wrocławiu kupiłam też eyeliner Pierre Rene, którego zakup rozważałam od dawna, tylko nie mogłam go nigdzie dostać stacjonarnie. Odlewka olejku Alverde jest gratisem od Agaty, która robi mi zakupy za zachodnią granicą. 
  
 
    
   
   A teraz zawartość paczki, która zawierała 3,5kg niemieckich kosmetyków: 

 
żele pod prysznic (dwa z nich niebawem będzie można wygrać na moim blogu) 
     
 
odżywka do włosów, żel do golenia, krem do stóp 
 
 
szampony do włosów 

 
maseczka do twarzy peel-off, kryształki do stóp, próbka z gazetki dostępnej w drogerii DM oraz dwie maseczki, które również dostałam jako gratis 
   
Powinnam wziąć się w garść i ogarnąć zakupoholizm (hahahaha, na pewno mi się uda :D), bo we wrześniu są targi kosmetyczne w Warszawie, na których pewnie będę chciała coś nabyć. :)
Copyright © 2016 Lakierowe love , Blogger