Manicure ten powstał w wyniku dylematu "Co by tu zmalować". Stwierdziłam, że to coś musi być niebieskie i powinno zająć mi jak najmniej czasu. Wybór padł na dość znane w blogsferze ombre. Z jednej strony manicure kojarzy mi się z wodą, a z drugiej strony ma coś w sobie z lodowców. Widzę tam jeszcze górski krajobraz we mgle - chyba za bardzo poniosła mnie wyobraźnia. :P
Do wykonania manicure'u użyłam O.P.I Euro Centrale Collection - Can't Find My Czechbook, Miyo Nailed It! nr 26 - Pacific i Miyo Mini Drops nr 63 - Inkberry.








