Listopadowe łowy:
Golden Rose Rich Color nr 32 (osiedlowa drogeria, 6.50zł)
China Glaze Hunger Games (Allegro, 21zł)
Golden Rose Miss Selene nr 165 (osiedlowa drogeria, 2.80zł)
Wibo Glamour Nails nr 5 (Rossmann, 6.99zł)
Lovely Moulin Rouge nr 8 (Rossmann, 5.69zł)
Lovely Must Have Optimistic nr 4 (Rossmann, 3.29zł)
Wibo Express Growth nr 355 (Rossmann, 2.99zł)
+ lakiery, których zapomniałam sfotografować:
Manhattan Pro White Sapphire Nagelaufheller - Wybielacz do paznokci (Rossmann, 8.99zł)
Golden Rose Jolly Jewels nr 111 (osiedlowa drogeria, 8.80zł)
W tym miesiącu na lakiery wydałam 67,05zł.
Wiem, trochę mnie fantazja poniosła z tymi lakierami, ale jak się uprę na jakiś kosmetyk, to muszę go mieć. :P Normalny człowiek by poczekał i kupił kiedy indziej, ja mam tak rzadko kiedy. Często chcąc coś kupić obiecywałam sobie, że kupię to sobie w przyszłym miesiącu/tygodniu. Przychodzę następnym razem, a tego kosmetyku już nie ma. Najczęściej jest tak z limitkami. Dlatego jeśli mam pieniądze i coś mi się podoba, to kupuję to od razu. A jak wiadomo, zawsze znajdzie się powód, by kupić nowy lakier. :P