sobota, 31 sierpnia 2013

Kiko Sugar Mat nr 641

 
   
Spośród wszystkich piasków Kiko, ten pożądałam najbardziej. Lubię różowe lakiery, ale ten szczególnie wpadł mi w oko - złoty shimmer oraz piaskowe wykończenie przekonało mnie do zakupu. Najbardziej denerwuje mnie brak kuleczki mieszającej lakier, bo lakier podczas malowania paznokci czasem trzeba wstrząsać, ale w sumie daję sobie radę bez tej kulki. Lakier troszkę długo schnie, kryje po dwóch warstwach i pod względem trwałości wypada bardzo średnio, ale i tak go lubię. :) Pojemność 11ml, zapłaciłam za niego za 4,90€.
   
 

piątek, 30 sierpnia 2013

p2 Pool Side Party nr 040 - Sunshine Yellow

 
       
Z całej kolekcji najgorzej mi się pracowało z tym lakierem. Lakier bardzo smuży i długo schnie - bez Seche Vite chyba nigdy by mi nie wysechł. :P Na zdjęciu widzicie 3 warstwy lakieru. Pierwsza warstwa jest półtransparentna, dwie warstwy dają już widoczny kolor ze smugami, a trzecią warstwą wyrównałam kolor i pozbyłam się smug. Na zdjęciu widzicie Sunshine Yellow z top coatem. Kolor bardzo mi się podoba i gdyby nie fatalna aplikacja (która dotyczy 99% żółtych lakierów), byłby moim ulubieńcem tego lata. Pojemność 12ml, cena 2,25€, można go kupić w sklepie abc-uroda.

wtorek, 27 sierpnia 2013

Rival de Loop Young Aroma Nails nr 03 - Blaubeere

 
   
Pachnąca jagódka od Rival de Loop ma piękny, turkusowy kolor. Śmiem twierdzić, że jest to jeden z ładniejszych niebieskich lakierów, jakie posiadam. Do plusów mogę zaliczyć zapach, który jest wyczuwalny, ale nie jest nachalny - po pomalowaniu paznokci czułam jagody z miętą, a kilka godzin później już same jagody. Następnego dnia zapachu nie było już czuć, ale dalej cieszyłam się tym optymistycznym kolorem. Trwałość przeciętna, bez większych rewelacji, ale też nie odprysnął następnego dnia. Nie barwi skórek i paznokci. Lakier można kupić w sklepie abc-uroda. Pojemność 9,5ml. 

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Essie - Sunday Funday

 
   
Sunday Funday to delikatnie rozbielona koralowa czerwień (ale w dalszym ciągu intensywna) z dodatkiem srebrnego shimmera. Konsystencja gęsta, pędzelek robi smugi, a lakier fatalnie się nakłada (oceniam miniaturkę). Krycie trójwarstwowe, a trwałości brak - odpryski miałam następnego dnia. Lakier bardzo mnie zawiódł, bo z całej kolekcji Naughty Nautical ten kolor podobał mi się najbardziej. Poza tym liczyłam na lepszą trwałość od tej firmy. Pojemność 5ml.

sobota, 24 sierpnia 2013

p2 Urban Club Vibes nr 030 - Shocking Pink

 
   
Shocking Pink to intensywny róż, który w świetle słonecznym wygląda jak neon. Wykończenie jelly, nie od końca kryjące. Na zdjęciu widzicie trzy warstwy, ale dwie też wystarczą. Czas schnięcia jest przeciętny, zmywanie i aplikacja bezproblemowa. Do kupienia w sklepie abc-uroda. Pojemność 12ml, cena 2,25€. 

piątek, 23 sierpnia 2013

p2 Urban Club Vibes nr 020 - Sonic Orange

 
   
Uważam, że pomarańczowe lakiery są najbardziej problematyczne, zaraz za żółtymi emaliami. Gdy już znalazłam ładny odcień, to lakier długo sechł, Seche Vite nie pomagało, a krycie min. trójwarstwowe. Nawet lakier O.P.I. nie zdał egzaminu. Może lakier p2 nie jest ideałem, ale jest to najlepiej sprawujący się pomarańcz, z jakim miałam do czynienia. 
     
Lakier ten kryje płytkę paznokcia po nałożeniu dwóch grubszych warstw, bądź trzech cieńszych. Wiem, te trzy cienkie warstwy to dużo, ale przynajmniej lakier wysycha do końca i świetnie współpracuje z Seche Vite (co nie miało miejsca przy pozostałych jasnopomarańczowych lakierach). Trwałość średnia, zmywanie bezproblemowe. Jeśli szukacie kremowej pomarańczy, polecam ten lakier. Można go kupić w sklepie abc-uroda. Pojemność 12ml, Pojemność 12ml, cena 2,25€. 

czwartek, 22 sierpnia 2013

Wakacyjny haul

Wakacje przyniosły zarówno obowiązkowe, jak i te niepotrzebne wydatki. Oczywiście, jako osoba ze słabą wolą uległam zakupowemu szału. Niektóre z Was zdążyły dowiedzieć się, że w tym roku w ramach wakacyjnych wojaży wybrałam się na kilka dni do Wrocławia. Dziś popołudniu wróciłam do domu i pragnę podzielić się z Wami nowościami kosmetycznymi.
     
Znacie sieć sklepów Tk Maxx? Większość lakieromaniaczek kojarzy ją z setów lakierów zagranicznych w okazyjnych cenach. Kiedy dowiedziałam się, że we Wrocławiu jest największy Tk Maxx w Polsce, postanowiłam zajrzeć do niego w celu poszukiwania zestawów lakierów Color Club. Jako, że miałam przysłowiowy "rzut beretem" do galerii, w której mieścił się sklep, postanowiłam tam zawitać. Zrobiłam to dwukrotnie. Za pierwszym razem kupiłam tylko set Poptastic. Miałam jeszcze ochotę na Alter Ego, ale mój TŻ wpadał w szał myśląc o tym, że miałabym wydać stówę na lakiery (90zł, ale mniejsza o to :P). Dwa dni później wróciłam jednak po Alter Ego, którego do tej pory nie jestem pewna, czy aby naprawdę go potrzebuję - tak, czy tak, zginąć nie zginie, na pewno użyję. 
   
 
Color Club Poptastic 
 
 
Color Club Alter Ego 
               
   
W innej galerii na stoisku Vipera kupiłam top Vipera Roulette nr 34. Żabianka od Colour Alike (lakier obok) to nagroda za udział w konkursie na fanpage'u firmy Colorowo. 
   
 
   
   
We Wrocławiu kupiłam też eyeliner Pierre Rene, którego zakup rozważałam od dawna, tylko nie mogłam go nigdzie dostać stacjonarnie. Odlewka olejku Alverde jest gratisem od Agaty, która robi mi zakupy za zachodnią granicą. 
  
 
    
   
   A teraz zawartość paczki, która zawierała 3,5kg niemieckich kosmetyków: 

 
żele pod prysznic (dwa z nich niebawem będzie można wygrać na moim blogu) 
     
 
odżywka do włosów, żel do golenia, krem do stóp 
 
 
szampony do włosów 

 
maseczka do twarzy peel-off, kryształki do stóp, próbka z gazetki dostępnej w drogerii DM oraz dwie maseczki, które również dostałam jako gratis 
   
Powinnam wziąć się w garść i ogarnąć zakupoholizm (hahahaha, na pewno mi się uda :D), bo we wrześniu są targi kosmetyczne w Warszawie, na których pewnie będę chciała coś nabyć. :)

środa, 21 sierpnia 2013

Lovely Baltic Sand nr 1

 

Po piaskowym niewypale firmy p2 przyszedł czas na piasek Lovely w podobnym kolorze. Krycie dwuwarstwowe, lakier schnie błyskawicznie. Druga warstwa schnie troszkę dłużej, niż pierwsza, ale nie trwa to dłużej, niż 15 minut. Uwielbiam go za trwałość - nosiłam go na paznokciach 3 dni bez ubytków, a w moim przypadku to nie lada wyzwanie. Zmywa się bezproblemowo, choć podczas zmywania, te małe, złote drobinki lubią wędrować po dłoniach. Jedyne, co bym w nim zmieniła, to pędzelek na minimalnie węższy. Można go kupić w Drogeriach Rossmann w cenie 8,59zł. Pojemność 8ml. 

 

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

O.P.I Skyfall Collection - Live and Let Die

 
    
Moją pierwszą butelkową zielenią był lakier Watermelon od Barry M. Już wtedy wiedziałam, że tego typu odcienie zieleni nie są mi pisane. Po raz drugi utwierdziłam się w tym, używając O.P.I - Live and Let Die z kolekcji Skyfall. 
    
W bardzo ciemnej zieleni (prawie czarnej) zanurzone są złote glassflecki (widać je po powiększeniu zdjęcia). Bezproblemowa aplikacja, jedna grubsza warstwa wystarczy, by w pełni pokryć paznokieć. Ja, jak zawsze, gdy wystarcza jedna warstwa nałożyłam dwie. Wydaje mi się, że nakładając jedną warstwę lakieru końcówki szybciej się wycierają, a lakier szybciej odpryskuje. Pierwszy odprysk pojawił się następnego dnia. Lakier nie odbarwia płytki, ale brudzi skórki przy zmywaniu. Pojemność 3,75ml. 

sobota, 17 sierpnia 2013

Essence Me&My Ice Cream LE nr 03 - Ice, Ice Baby

 
   
Kolekcja Me&My Ice Cream pod względem lakierowym jest dla mnie kompletnym niewypałem. Pamiętacie lakier Always In My Mint z tej samej kolekcji? Dzisiaj opisywany lakier jest tak samo niesforny, jak jego miętowy kolega. 
       
W najlepszym wypadku lakier ten kryje po nałożeniu trzech warstw. Na niektórych paznokciach musiałam użyć 4 warstwy, gdyż było widać jeszcze prześwity. Pędzelek powoduje smugi, a sam lakier marze się na płytce. Schnie bardzo długo - nawet jak już wyschnie, to dalej jest plastyczny. Na szczęście z pomocą przyszedł mi top Seche Vite. Trwałość marna, zmywanie bezproblemowe. Lakiery pochodzą ze sklepu abc-uroda. Pojemność 10ml, cena 1,79€. 

czwartek, 15 sierpnia 2013

p2 Sand Style Polish nr 060 - Strict

 
   
Strict to srebrno-szary piasek z nutą przykurzonego brązu. Kiedyś bardzo chciałam go mieć, jednak wtedy był szał na piaski p2 i tego koloru ciągle nie było w sklepach. Zdążyłam już o tym lakierze zapomnieć, aż pewnego dnia Pani Monika z abc-uroda zrobiła mi miłą niespodziankę, przysyłając mi go. :) 
     
W lakierze przeważa drobny brokat, ale można także dostrzec większe drobinki. Pięknie się mieni, szczególnie w słoneczne dni - wtedy większy brokat odbija światło, co dodaje lakierowi elegancji. Pasuje zarówno do stroju codziennego, jak i oficjalnego (mała czarna i te sprawy :P). Zmywanie zajmuje trochę czasu, ale malując paznokcie "piaskiem" trzeba się z tym liczyć. Aplikacja bezproblemowa, krycie dwuwarstwowe. Nosiłam go 2 dni w całości, później zaczął się wykruszać. Lakier bardzo mi się podoba i aż szkoda mi złe słowa napisać, ale sumienie nie pozwala mi pominąć tej informacji: lakier odbarwia paznokcie na żółto. Oczywiście można temu zapobiec nakładając bazę pod lakier, ale mnie osobiście się nie chciało i teraz mam za swoje. Pojemność 11ml, cena 1,95€.

 

wtorek, 13 sierpnia 2013

p2 Color Victim nr 850 - Wow, wow, wow

 
    
Jest pomarańcz z domieszką różu. Bardzo go lubię i uważam, że jest to świetny kolor na lato. TUTAJ możecie go zobaczyć w połączeniu ze stempelkowymi wzorkami. Jedynie, co mogę mu zarzucić, to długie schnięcie (przy trzech warstwach) oraz fatalna aplikacja - podczas malowania powstają smugi, bardzo mnie to denerwuje w lakierach. Bardzo łatwo się go zmywa, nie odbarwia płytki paznokcia. Pojemność 8ml, cena 1,55€.

niedziela, 11 sierpnia 2013

p2 Pool Side Party nr 050 - New Wave

 
  
New Wave jest moim ulubieńcem serii Pool Side Party. Ten niezapominajkowy lakier o kremowym wykończeniu rewelacyjnie się nakłada. Ponadto szybko schnie i kryje przy dwóch cienkich warstwach. Lakier nosiłam dość długo. Nie barwi skórek ani płytki paznokcia, łatwo się go zmywa. Do nabycia w sklepie abc-uroda. Pojemność 12ml, cena 2,25€.

piątek, 9 sierpnia 2013

TAG: 50 faktów o mnie

1. Jestem otwarta i nie mam problemów z nawiązywaniem nowych znajomości...
2. ... ale bardzo wstydzę się rozmawiać przez telefon z obcymi - nawet jeśli to jest konsultantka sieci komórkowej i wiem, że nigdy się z nią nie zobaczę. :P
3. Lubię ketchup, lubię zupę pomidorową, ale nie lubię pomidorów.
4. Nie wierzę w horoskopy, ale czasem je czytam.
5. Wierzę w przesądy, odkąd jeden mi się sprawdził.
6. W dowodzie mam wpisane 160cm wzrostu, choć tak naprawdę mam 158 lub 159cm.
7. Mam kota, który zjada komary i muchy.
8. Wolę wakacje nad morzem, niż w górach.
9. Zdecydowanie za dużo czasu spędzam przed komputerem.
10. Po włączeniu komputera pierwsze co robię, to sprawdzam maila.
11. Do tej pory miałam 7 telefonów komórkowych i tylko pierwsze dwa nie były w naprawie, a ostatni (ten aktualny) właśnie zaczyna się psuć.
12. W wolnych chwilach uprzykrzam życie mojemu TŻowi (albo on mi :P).
13. Prawie wcale nie oglądam telewizji.
14. Nienawidzę swojego naturalnego koloru włosów.
15. Mam niezidentyfikowany kolor oczu. W zależności od pory roku oraz rodzaju światła mam niebieskie, zielono-żółte lub szare, a na zdjęciach czasem wychodzą brązowe.
16. Moją ulubioną porą roku jest wiosna, nienawidzę lata.
17. Mam obsesję na punkcie komarów, a one z kolei bardzo często mnie gryzą.
18. Nie toleruję psów w bloku.
19. Zawsze mam ustawiony zegarem 10 minut do przodu, ale i tak zazwyczaj się spóźniam.
20. Jestem uparta - gdy coś sobie postanowię, tak musi być.
21. Spośród wszystkich kosmetyków, najwięcej mam lakierów (ale to już chyba wiecie :)).
22. Panicznie boję się burzy.
23. Nie toleruję wszelkiego robactwa.
24. Latem nigdy nie otwieram okna na oścież wieczorem, a "fruwaki" i tak wpadają.
25. Nie noszę spódniczek.
26. Zawsze widzę negatywne strony każdej sytuacji.
27. Nienawidzę przebywać w szpitalu - nawet, gdy mam kogoś odwiedzić.
28. Lubię na jeden dzień wyjechać do dużego miasta, ale na dłuższą metę bardzo mnie to męczy (dużo ludzi na ulicach, jeszcze więcej samochodów, zapchane tramwaje, głośne ulice itp.)
29. Rzadko kiedy słucham muzyki - tylko wtedy, gdy jeżdżę autobusem lub idę pieszo sama.
30. Nie gotuję, bo nie lubię. W sumie nie wiem, czy umiem. :)
31. Gdy byłam mała, miałam grzywkę na prosto. Teraz nie wyobrażam sobie mieć grzywki.
32. Nie mam ulubionego koloru, ale nie lubię żółtego i brązu.
33. Przechodziłam różne metamorfozy kolorystyczne włosów, ale najlepiej czuję się w ciepłym brązie.
34. Konto na Facebooku założyłam jako jedna z ostatnich z grona znajomych.
35. Ostatnio kupiłam Helmer, który uważałam, że jest mi zbędny, a teraz nie wyobrażam sobie, jakby było bez niego. :P
36. Mam słabość do pizzy i kebabów.
37. Po sosie czosnkowym suszy mnie przez 2 dni.
38. Wszystkie moje skarpetki są czarne i jednakowego kroju - dzięki temu nie mam problemu ze znalezieniem drugiej do pary.
39. Zdarza mi się nie spać do późna, chociaż tak naprawdę już od dawna chce mi się spać.
40. Rzadko kiedy kupuję kosmetyki stacjonarnie.
41. Nie używam błyszczyków do ust.
42. Nie mam problemu z nauką języków obcych.
43. Jestem wzrokowcem.
44. Nie mam podzielnej uwagi i nie umiem się skupić na kilku rzeczach jednocześnie.
45. Nauczyłam się czytać w wieku 4 lat.
46. Mam bzika na punkcie częstego mycia rąk.
47. Staram się zachować porządek na komputerowym pulpicie i ograniczam się do dodawania kilku najważniejszych programów i dokumentów.
48. Nie lubię większości warzyw.
49. Nie piję wody mineralnej.
50. Prawie zawsze wychodząc z domu zapominam, czy zamknęłam mieszkanie.

Liczę po cichu na to, że może ktoś to przeczyta do końca... :P

czwartek, 8 sierpnia 2013

Misa nr 134 - Blue Over a Boy

 
      
Blue Over a Boy to według mnie idealny odcień niebieskiego. Barwa lakieru jest intensywna, ale krycie fatalne - według mnie 3 warstwy to dużo, jak na taki kolor. Konsystencja lakieru jest bardzo rzadka, podczas malowania paznokci lakier rozlewa się na skórki. Do pełnego krycia potrzebne są 3 warstwy, które długo schną. Lakier podczas zmywania barwi skórki wokół paznokci. Pojemność 15ml. 
   

wtorek, 6 sierpnia 2013

p2 Glamour Finish nr 040 - Just Fantastic!

 
    
Tym razem recenzja top coatu, który pochodzi ze sklepu abc-uroda. Jest to holograficzny brokat, zanurzony w przezroczystym topie o fioletowej poświacie (na paznokciach top jest bezbarwny). Na zdjęciu widzicie dwie warstwy Just Fantastic!. Schnie szybko i zmywa się go bajecznie łatwo - w ogóle nie czuć, że się zmywa brokat. Trwałość jest zależna od lakieru bazowego. Pojemność 11ml, cena 1,75€.

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

China Glaze Texture - Itty, Bitty, Gritty

 
   
Różowa tekstura od China Glaze marzyła mi się przez długi czas, aż w końcu udało mi się ją kupić podczas zbiorowych zakupów na Head2Toe Beauty
   
Lakier jest piękny! Kolor zachwycił mnie na żywo tak samo, jak na swatchach w Internecie. Zawodu w kwestii koloru nie było, ale pojawił się podczas aplikacji. Pierwszą warstwę nałożyłam bez żadnych problemów, szybko wyschła. Druga warstwa to zupełnie inna bajka - na nierówną fakturę trudno było nałożyć lakier, więc druga warstwa była grubsza od pierwszej i schła dużo dłużej. Mimo to efekt końcowy jest nieziemski, co z resztą widać na zdjęciach. Pojemność 14ml. 
 
 

sobota, 3 sierpnia 2013

Rival de Loop Young Aroma Nails nr 02 - Erdbeere

 
   
Uwielbiam "udziwnione" lakiery - nietypowe wykończenia lub zapachowe emalie zawsze mają pierwszeństwo na tle "zwykłych" lakierów. Tym razem było nie inaczej, spośród kilkunastu lakierów, jako pierwszy użyłam lakier Erdbeere o zapachu truskawek. 
    
Podczas malowania zapach skojarzył mi się z szampanem. :D Po wyschnięciu dalej nie czułam truskawek, ale mój nos podpowiadał mi, że jest to zapach poziomek. Konsystencja lakieru jest rzadka, ale nie rozlewa się na skórki. Pędzelek twardy, więc trzeba uważać, żeby nie zrobić prześwitów. Wykończenie jelly, krycie trójwarstwowe. Zapach utrzymywał się przez kilka godzin - bardzo często myję ręce, więc gdyby nie to, truskawki, a raczej poziomki być może byłyby wyczuwalne dużo dłużej. Pojemność 9,5ml. Można go kupić w sklepie abc-uroda.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Born Pretty Store Stamping Plate QA16

 
Zdjęcie płytki robiłam na białym tle, ale nie wyszło ono białe, więc postanowiłam dodać kontrastu płytce, a tło całkowicie wyciąć. Wyszło średnio. 
   
Płytka ma rewelacyjne wzory - uwielbiam paznokcie z kwiecistym motywem. Następnym razem planuję użyć żabiego wzorku, tylko chyba nie mam dobrze kryjącego zielonego lakieru. Każdy wzorek całopaznokciowy jest szeroki i odpowiednio głęboki. Małe wzorki również mają idealną wielkość. Płytkę można kupić TUTAJ. Nie miałam problemów zarówno z odbijaniem wzorków, jak i z czyszczeniem płytki. Moim faworytem jest wzorek odbity na poniższym zdjęciu: 
     
 
Użyte lakiery: