piątek, 31 sierpnia 2012

Ados Extra Long Lasting nr 626


Lakier w sumie bez minusów. Dobra konsystencja, szybko schnie, smukła buteleczka ładnie się prezentuje na półce, a zarazem zajmuje mało miejsca. Bardzo się błyszczy - na zdjęciu bez top coatu. Kryje już przy jednej warstwie, a to mało spotykana cecha wśród czerwonych lakierów. Końcówki starły się trzeciego dnia, natomiast czwartego pojawiły się odpryski. Lakier rozmazuje się podczas zmywania, ale większość czerwieni (jak nie wszystkie) tak się zachowuje. Kolor ten świetnie prezentuje się zarówno na długich, jak i krótkich paznokciach. Ados Extra Long Lasting nr 626 można kupić TUTAJ za 5,20zł. Pojemność 9ml. 
   
Fakt, iż kosmetyk dostałam w ramach współpracy nie wpływa na moją ocenę.

czwartek, 30 sierpnia 2012

Projekt Finish: Tydzień 2

 

Bardzo byłam ciekawa, jak będzie wyglądał zmatowiony top z serii Catrice Million Styles LE. Korzystając z matowego tygodnia, sfotografowałam manicure. Nie wiem, jak Wam, ale mi nie podoba się efekt końcowy.

  

TUTAJ możecie zobaczyć prace pozostałych uczestników.

środa, 29 sierpnia 2012

Catrice Million Styles LE nr C05 - Return of Space Cowboys

 

Gdy pierwszy raz zobaczyłam edycję limitowaną Catrice Million Styles od razu wiedziałam, że muszę mieć ten top. Pisałam do różnych osób, które jeżdżą do Niemiec, ale nikt nie widział nigdzie tej limitki. Pewnego dnia napisałam do jednej z Allegrowiczek. Zrezygnowana napisałam do Niej, opisując sytuację. Po kilku dniach dostałam odpowiedź, że tej limitki nie ma już nigdzie. Moja nadzieja była niemalże zerowa. Dwa dni później od ostatniego maila dostaję kolejnego - lakier będzie mój, już jedzie do Polski! Nie zdajecie sobie sprawy, jak się cieszyłam. Wszyscy pisali mi, że tej kolekcji już nie ma, a tu niespodzianka! Na paznokciach prezentuje się tak: 

 

Niestety nie udało mi się uchwycić fioletowego blasku. Lakier sam w sobie krycie ma słabe, dlatego też jako bazę użyłam Golden Rose With Protein nr 287, a na niego nałożyłam jedną warstwę opisywanego Return of Space Cowboys. Ten mieniący się top coat schnie szybko, a jego trwałość zależy od lakieru bazowego.

wtorek, 28 sierpnia 2012

Mariza nr 39

 
  
Muszę Wam się do czegoś przyznać. Do lutego 2012r. nie miałam pojęcia o istnieniu firmy Mariza. Z tego, co pamiętam, pierwszy raz dowiedziałam się o niej na blogach. Od razu zaczęłam szukać katalogu w Internecie. Uwielbiam oglądać gazetki promocyjne z drogerii, a także katalogi kosmetyczne. Jako lakierowa maniaczka nie mogłam sobie odpuścić przetestowania lakieru nowo poznanej firmy. Wybrałam sobie taki, który kolorem przypomina gotowaną marchewkę. Pomyślałam, że za 3,90zł (wtedy tyle kosztowały te lakiery) można spróbować. W kwestii krycia sprawdza się rewelacyjnie. Niekiedy jedna warstwa wystarcza, by pokryć paznokieć bez prześwitów. Jeśli chodzi o trwałość, nie jest tak kolorowo. Robiłam do niego kilka podejść i muszę stwierdzić, że niekiedy już pierwszego dnia lakier przeciera się na końcówkach, a następnego dnia odpryskuje. Obecnie kosztuje 4,30zł (5ml). 

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

W7 Crackle Limited Edition - Marine


Pewnego lipcowego wieczoru, szukając pękaczy dostępnych w UK znalazłam niebieski lakier pękający firmy W7. Gdy go zobaczyłam, wyobraziłam sobie wiele kombinacji kolorystycznych, wiele lakierów, które mogłabym z nim połączyć. Rozpoczęłam poszukiwania W7 wśród sklepów internetowych. W ten sposób trafiłam na sklep paatal.pl i właśnie stamtąd zamówiłam opisywany lakier. Nie jestem zwolenniczką zamawiania jednej rzeczy, bo koszty wysyłki bardziej się opłacają zamawiając kilka rzeczy (tym bardziej, że niezależnie, ile rzeczy kupimy w tym sklepie, za wysyłkę płacimy raz), ale tym razem była to wyjątkowa okazja - lakier kosztował 5,99zł, a wysyłka na paczkomat do końca lipca wynosiła 0zł! I jak takiego cuda nie zamówić? Wstępnie miałam kupić jeszcze biały pękacz, ale stwierdziłam, że ograniczę się tylko do niebieskiego, bo wyjeżdżam i wypadałoby zaoszczędzić. W ten sposób lakier za jedyne 5,99zł razem z wysyłką znalazł się w moim domu. Do niego dostałam gratis w postaci lakieru Sally Hansen, ale o tym kiedy indziej. 
  
Lakier dobrze się nakłada, konsystencja dobra, a pędzelek wygodny. Pigmentacja zadowalająca. Byłam zdziwiona, że lakier po wyschnięciu się błyszczy. Dotychczas miałam dwa lakiery pękające i oba po wyschnięciu były matowe, należało pokryć je top coatem. Lakier ma dość istotną wadę: długo schnie. Ponadto w buteleczce nie ma kuleczki. W lakierze odkłada się woda i nie ukrywam, że przydałaby się kuleczka do mieszania zawartości, ale bez tego też da się dobrze wstrząsnąć lakier. Najbardziej przykre jest to, że w mojej buteleczce od nowości jest zaledwie 2/3 lakieru. Nie wiem, czy to wina producenta, czy sklepu, ale słyszałam, że w UK też zdarzają się takie egzemplarze. Mimo wszystko jestem na tak, przynajmniej za taką cenę, jaką zapłaciłam.
   
Jako bazy użyłam lakieru Safari.

niedziela, 26 sierpnia 2012

Balsamy Carmex - in or out?


Do testów otrzymałam wersję balsamu w tubce i w legendarnym słoiczku - to on zapoczątkował historię Carmexa. Podziwiam pana Alfreda Woelbinga, który w latach 30. XX wieku był w stanie stworzyć tak dobry produkt. Dla ciekawostki dodam, że pan Woelbing sam wymyślił skład balsamu i produkował go ręcznie przez spory okres czasu, bez użycia maszyn. 

 

Carmex w tubce o smaku mięty charakteryzuje się rzadką konsystencją. Na początku użytkowania łatwo go było nałożyć na usta za dużo, co świadczyło o tym, iż tubka jest pełna, a producent nie oszukuje nas wlewając tylko 3/4 balsamu. Produkt ten zmiękcza usta. Po jego nałożeniu czujemy mrowienie, jednak po kilku minutach ono zanika. Zapach jest intensywny, ale po chwili nos się przyzwyczaja i nie jest on intensywny. Balsam jest gorzki w smaku, więc nie radzę oblizywać ust od razu po jego nałożeniu, jednak po jakimś czasie robi się niemalże bezsmakowy. Tubka jest zakończona kulistą częścią, która służy do nakładania produktu. Zobaczcie na zdjęciu poniżej:
  


 

 Carmex bezsmakowy w słoiczku przypomina zarówno opakowaniem, jak i zawartością wazelinę. Trzymany w zaciemnionym miejscu nie zmienia konsystencji. Łatwo się go nabiera na palca i chyba nie da się go nabrać za dużo (o ile wcześniej nie stopimy go na słońcu). Ten balsam również zapewnia mrowienie po jego nałożeniu. Zapach miętowy, choć nie tak intensywny jak w poprzednim balsamie. Jest wart polecenia tak samo, jak poprzednik. Tak prezentuje się po otwarciu: 
  
 

Choć z obu wersji jestem zadowolona, to do gustu bardziej przypadła mi wersja w tubce, ale tylko ze względu na wygodę i higienę - nie zawsze mamy możliwość umycia rąk (np. będąc na mieście), a nakładanie palcem balsamu wymaga zapewnienia higieny naszym dłoniom. Zdecydowanie polecam Wam balsamy Carmex. Są one dostępne m.in. w drogeriach Rossmann w cenie 8-10zł (w zależności, czy są w promocji).

Zachęcam do polubienia fanpage'u Carmex Polska - dowiecie się stamtąd o nowościach i konkursach organizowanych przez firmę.

sobota, 25 sierpnia 2012

Projekt Finish: Tydzień 1

 

Miały wyjść arbuzy, ale bardziej to chyba przypomina truskawki. Cóż, nie powinnam się brać za malowanie motywów i wzorków na paznokciach, dlatego na razie jest to ostatnia akcja, w której biorę udział. 

 
  
Do wykonania manicure użyłam pędzelka z lakieru Essence Tip Painter, sondę do paznokci oraz lakierów: Golden Rose Sweet Color nr 50Garden of Colour nr 73, H&M Divided - Pear Icecream oraz Ados Extra Long Lasting nr 626.

piątek, 24 sierpnia 2012

Safari - Brak numerka


Oba lakiery, które dostałam od firmy Quiz łączy pewna cecha: podczas malowania robią się gęste w buteleczce i należy je wstrząsnąć (także podczas malowania). Po wstrząśnięciu znów robią się rzadkie. Jak w przypadku niebieskiego (TUTAJ) nie przyniosło to żadnych komplikacji, tak tu było inaczej. Pomalowałam już wszystkie paznokcie u jednej ręki. Na serdecznym palcu niezbyt ładnie mi to wyszło. Zmyłam. Wstrząsam lakier, nakładam, a tu inny odcień różu! Wszystkie paznokcie miały kolor typowego, różowego neona, a paznokieć u palca serdecznego bardziej przypominał róż wpadający we fiolet! Używałam tego lakieru 3 razy i za każdym razem miałam ten sam przypadek. Straciłam chęć na malowanie paznokci tym lakierem, nie mam tyle cierpliwości. Pojemność 12ml, można go kupić za 3,68zł w sklepie internetowym Quiz lub w małych drogeriach, Chińskich Marketach oraz na bazarach.
 
Fakt, iż kosmetyk dostałam w ramach współpracy nie wpływa na moją ocenę.

czwartek, 23 sierpnia 2012

BYS Colour Change - Salmon


Muszę przyznać, że lakier faktycznie zmienia kolor, tylko nie bardzo jeszcze wiem, kiedy. Ma on wykończenie matowe. Z racji, iż nie przepadam za tym wykończeniem, postanowiłam nałożyć na lakier top nabłyszczający. Nakładając zimny top zauważyłam, że na paznokciach zrobiło się cieniowanie z płynnym przejściem - końcówki były tak ciemne, jak lakier w buteleczce, a pozostała część paznokcia miała taki kolor, jak paznokcie na powyższym zdjęciu. Nie wiem, czy to widać, ale na środkowym i serdecznym paznokciu są ciemniejsze plamki - tam właśnie lakier zmienił kolor. Jeśli tego nie widać, powiększcie zdjęcie. Efekt zmiany koloru stopniowo zanika, a na paznokciach zostaje jednolity kolor. Lakier ma odpowiednią konsystencję i wygodny pędzelek - nie utrudniają one nakładania lakieru. Trwałość dobra, wręcz rewelacyjna. Po 4 dniach nie było żadnych odprysków, jedynie wytarł się lakier na końcu paznokcia palca wskazującego. Pojemność 14ml, można go kupić na Allegro.

środa, 22 sierpnia 2012

Miss Sporty Clubbing Colours nr 456

 

Pewnego popołudnia, przeglądając gazetkę drogerii Rossmann znalazłam ofertę, w której została obniżona cena lakierów Miss Sporty z 5,99zł na 4,69zł. Nigdy nie lubiłam lakierów tej firmy, ale kusił mnie błękit z nowej kolekcji. Do tego ta cena... Czemu by nie spróbować? Kupiłam i zawiodłam się. Lakier kryjący, choć robi smugi - należy nałożyć dwie warstwy. Konsystencja znośna w kierunku gęstej. Ma szerszy pędzelek, czego nie lubię (mam wąskie i krótkie paznokcie), a pierwszy odprysk w najgorszym przypadku pojawił się tego samego dnia! Pojemność 7ml, można go dostać w drogeriach Rossmann za ok. 5-6zł. 

wtorek, 21 sierpnia 2012

Pierre Rene Top Flex nr 234 - Paradise Flower

 

Trwałość dwudniowa, krycie dwuwarstwowe (czasem jedna warstwa wystarczy), konsystencja dobra, a pędzelek wygodny. Podoba mi się ten kolor - kojarzy mi się z ciepłym latem, którego w Polsce w tym roku brakowało. Bardzo polubiłam się z lakierami Top Flex firmy Pierre Rene. Są to lakiery, których można użyć przed samym wyjściem, gdyż szybko schną. Zauważyłam, że odcienie ciemnego różu, czerwienie i borda trzymają się krócej, ale inne odcienie trzymają się bardzo długo. :) Uważam, że warto jest posiadać choć jeden długotrwały lakier - przydaje się, gdy chcemy wyjechać na kilka dni, a nie chcemy taszczyć ze sobą zmywacza. Pojemność 11ml. Można je nabyć tam, gdzie jest szafa Pierre Rene, m.in. w drogeriach Aster i w wybranych drogeriach Natura. 
    
Fakt, iż kosmetyk dostałam w ramach współpracy nie wpływa na moją ocenę.

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Mega Krzem - efekty kuracji cz. 1

 

Właśnie zakończyłam pierwsze opakowanie suplementu diety Mega Krzem firmy Avet Pharma. Po 60-dniowej kuracji, jestem w stanie napisać Wam o zmianach związanych z moimi włosami i paznokciami. 

Przez pierwsze 20 dni zażywania suplementu nie widziałam żadnych rezultatów - wiadomo, że organizm musi przyswoić nowe leki. Po 20 dniach zauważyłam, że włosy wylatują mi mniej, niż przed rozpoczęciem kuracji, a po 30 dniach nie wylatywały już prawie wcale. Przeczesanie włosów ręką w ciągu dnia nie kończyło się garścią włosów, które przed momentem wyleciały. Co z paznokciami? Na tamten moment żadnych zmian nie dostrzegłam. 

Pod koniec kuracji zauważyłam znaczną poprawę kondycji paznokci. Od dłuższego czasu rozwarstwiały mi się paznokcie. Od dłuższego czasu rozwarstwił mi się na razie tylko jeden paznokieć (i tylko raz!), gdy przed kuracją i przez jej sporą część zdarzało się to bardzo często. Ponadto paznokcie stały się trwalsze - jedne są twarde tak, że nie da się ich wygiąć, inne zaś miękkie, ale na pewno nie tak, jak kiedyś. 

Nareszcie znalazłam suplement, który pomógł moim paznokciom. Jeśli chodzi o włosy, to zobaczymy, czy znów będą w takiej formie, jak w połowie kuracji - jutro rozpoczynam kolejne opakowanie. Za 2 miesiące dam Wam znać o efektach Mega Krzemu. 
  
   Fakt, iż kosmetyk dostałam w ramach współpracy nie wpływa na moją ocenę.

niedziela, 19 sierpnia 2012

Projekt Finish - lista uczestników i ważne informacje

Na wstępie chciałabym podziękować wszystkim, którzy zgłosili swój udział w projekcie oraz tym, którzy zareklamowali moją akcję i przekazali informację innym bloggerkom. Jestem zaskoczona, że sporo osób zgłosiło się do mojego projektu. Poniżej przedstawiam listę uczestników:
   
Kamila (ja) 
nami 
    
Po utworzeniu przez Was postu z danego tygodnia, proszę o podanie linku do niego w komentarzu TUTAJ lub o wysłanie mi linku na mail: kamila.111@tlen.pl Od września nie będę mogła poświęcać tyle czasu blogowi, co teraz, więc prosiłabym Was o pomoc w ten sposób. Proszę, abyście podpisywały się w mailu nazwą, jaką posługujecie się na Bloggerze. Co najmniej raz w tygodniu będę aktualizować listę projektowych postów w zakładce "Projekt Finish", która znajduje się u góry strony, tuż pod nagłówkiem. 

UWAGA! W zakładce będą pojawiać się tylko te linki do postów, które otrzymam na skrzynkę mailową, bądź w komentarzu w zakładce projektu. 

Jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do rozwoju projektu. Jutro rozpoczynamy pierwszy tydzień, a we wtorek pojawi się pierwsza aktualizacja postów w zakładce. Zapraszam. :)

Podsumowanie projektu My Little Pony Friendship is Magic

 

Poniżej przedstawiam Wam kolejne tygodnie projektu My Little Pony Friendship is Magic. Klikając na zdjęcie z manicurem zostaniecie przeniesione do postu z danym tygodniem (tam można powiększyć zdjęcie i przeczytać o szczegółach).
  
Tydzień 1: Applejack
 

Tydzień 2: Fluttershy 
 

Tydzień 3: Pinkie Pie  
 

Tydzień 4: Rarity 
 

Tydzień 5: Twilight Sparkle 
 

Tydzień 6: Spike  
 
  
 Tydzień 7: Rainbow Dash 

Każdy manicure z wyżej pokazanych jest prosty i nie wymaga talentu plastycznego - a to dlatego, że sama tego talentu nie posiadam (a już na pewno nie przekłada się on na paznokcie). Dziś pojawi się na blogu lista uczestników Projetu Finish. Podam też istotne informacje nt. akcji, tak więc wszystkich zainteresowanych zapraszam.

sobota, 18 sierpnia 2012

Catrice Revoltaire LE nr C02 - Attracting Camouflage

 
    
Jest to dość nietypowy kolor - wygląda trochę jak stare złoto. Trzeciego dnia pojawił się odprysk i wtedy go zmyłam. Krycie dwuwarstwowe, schnie szybko. Pędzelek bardzo wygodny. Oddałam go w ręce koleżanki, gdyż to jednak nie jest kolor, którego szukam od dawna. Mimo wszystko polecam miłośniczkom takich kolorów. Można go nabyć w Drogerii Natura za 9,99zł/10ml. 

piątek, 17 sierpnia 2012

Garden of Colour nr 73

 

Chciałam sobie kiedyś kupić lakier w takim kolorze, ale zawsze brakowało mi odwagi. Dobrze, że go nie kupiłam, bo bym miała dwa takie same odcienie (bardzo nie lubię dublowania kolorów w kosmetykach z jednej kategorii). Lakier odprysnął czwartego dnia, starte końcówki pojawiły się pod koniec drugiego dnia noszenia. Kryje przy dwóch warstwach, niekiedy trzech. Bardzo szybko schnie. Jedynym minusem jest fakt, iż barwi płytkę paznokcia. Oczywiście można temu zapobiec używając bazy pod lakier. Ogólnie jestem zadowolona z tego produktu. Można go kupić TUTAJ w cenie 6,99zł (15 ml). Zachęcam do polubienia fanpage'u Silcare
   
Fakt, iż kosmetyk dostałam w ramach współpracy nie wpływa na moją ocenę.

czwartek, 16 sierpnia 2012

Donegal Zmywacz do paznokci w żelu o zapachu mango

 

Na początku użytkowania bardzo denerwował mnie zapach zmywacza - połączenie zapachu zwykłego zmywacza + chemiczny zapach owoców. Jednak po kilku użyciach przyzwyczaiłam się i zaczęłam ten zapach tolerować. Butelka zmywacza ma mały otwór, ale łatwo go wylać za dużo, mimo gęstej konsystencji - jak to na żel przystało. Zmywacz jest mało wydajny i jedno umoczenie w nim płatka kosmetycznego starcza na zmycie dwóch paznokci pomalowanych dwiema warstwami lakieru każdy. Można go kupić TUTAJ w cenie 5,39zł. 
  
Fakt, iż kosmetyk dostałam w ramach współpracy nie wpływa na moją ocenę.

środa, 15 sierpnia 2012

Projekt My Little Pony Friendship is Magic: Tydzień 7


Przedstawiam Wam manicure z ostatniego tygodnia kucykowego projektu. Z racji, iż kucyk Rainbow Dash jest niebieski, jako bazy użyłam niebieskiego lakieru. Dodatkowo użyłam dwóch glitterów.

 

Do wykonania manicure'u użyłam następujących lakierów: Essence Special Effect Topper nr 02 - Circus ConfettiMiss Sporty Clubbing Colours nr 456 oraz H&M - Spark Me Up.

Zapowiedź: Catrice Hollywood's FABULOUS 40ties LE

Catrice przygotowało nową limitowaną kolekcję kosmetyków, wzorując się na latach 40-stych. Mimo, że kosmetyki są w kwiecistych opakowaniach, nie kojarzą mi się z tym okresem. Kosmetyki pojawią się w Niemczech na przełomie września i października 2012 roku. Czy pojawią się
w Polsce? Nie wiadomo. 
   

Absolute Eye Colour Quattro
 
  • 01 She's A Lady, 02 Hollywood Boulevard

  

Eyebrow Gel
 
01 Neutrally Brown
  

Eyebrow Lifter
 
01 Neutrally Brown 


Velvet Lip Colour 
 
  • 01 Red Butler, 02 Holly Rose Wood, 03 Marlene's Favourite, 04 The Nude Scene 
  •  
  •  
  • High Gloss Lip Topcoat And Gloss 

 

  
Multi Colour Blush 
01 Gone With The Wind 

  
Ultimate Nail Lacquer
 
  • 01 Red Butler, 02 Holly Rose Wood, 03 Marlene's Favourite, 04 The Nude Scene, 05 Doris' Darling 
  •  
 
Podoba Wam się ta edycja limitowana? Mi osobiście wpadły w oko tylko dwa lakiery: Marlene's Favourite i Doris' Darling. 
 
źródło zdjęć: http://www.catrice.eu

wtorek, 14 sierpnia 2012

Bell Air Flow Lotus Effect nr 702


Przy pierwszym malowaniu paznokci tym lakierem zraziłam się przez gęstą konsystencję, która utrudniała równomierne nałożenie lakieru. Po domalowaniu drugiej warstwy (tyle trzeba nałożyć, by paznokcie były pokryte w stu procentach) czekałam ok. 30 minut na całkowite wyschnięcie lakieru. Tragedii nie ma - mam lakiery, które schną dłużej. Najgorsze już za mną. Po tym wstępie pewnie większość z Was myśli "ale bubel" - a tu niespodzianka. Lakier nosiłam 5 dni. Czwartego dnia starły się końcówki, a odpryski nie pojawiły się w ogóle. Podczas zmywania nie brudzi skórek, a samo zmywanie przebiega bezproblemowo. Obecnie można go kupić w Biedronce za 6,99zł lub w drogeriach z szafą Bell (m.in. drogerie Natura) za ok. 11zł.

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

My Secret nr 120


Tragedia! Nigdy więcej nie użyję tego lakieru. Krycie 3 warstwy, jeśli mamy długie paznokcie, długo jest podatny na odgniecenia, a zmycie go dokładnie graniczy z cudem, bo się rozmazuje po skórkach i paznokciach. Konsystencja dobra, pędzelek również. Odprysnął po kilku godzinach na dwóch paznokciach. Można go kupić w drogeriach Natura za 6,49zł (10ml).

niedziela, 12 sierpnia 2012

Garden of Colour nr 68

 

Bardzo spodobał mi się ten kolor. Jest to mieszanka kremowego i bardzo jasnego różu. Lakier ma wykończenie kremowe, bez dodatków shimmera, za co ma u mnie wielki plus. Krycie trójwarstwowe, schnie szybko, jednak dość długo lakier pozostaje plastyczny na paznokciach - dopiero po ok. godzinie można bez obaw wykonywać ekstremalne dla paznokci czynności, np. otworzyć puszkę z napojem. Lakier można nabyć TUTAJ w cenie 6,99zł (15ml). Zachęcam do polubienia Facebookowego fanpage'u Silcare, gdzie można dowiedzieć się o nowościach i atrakcyjnych promocjach.
     
Fakt, iż kosmetyk dostałam w ramach współpracy nie wpływa na moją ocenę. 

sobota, 11 sierpnia 2012

Sally Hansen Insta-Dri nr 03 - Spring Green

 

W Internecie wyglądał na intensywną zieleń. Gdy listonosz przyniósł mi go do domu, zwątpiłam w jego piękno, jednak gdy go nałożyłam na paznokcie, bardzo mi się spodobał. Na dodatek mama z siostrą strasznie go zachwalały (mimo, iż nie lubią zieleni na paznokciach) - udzieliło mi się od Nich. :P Nie umiem opisać tego koloru, ale na zdjęciu wygląda identycznie jak w rzeczywistości. Kryje już przy jednej, grubszej warstwie, jest odporny na ścieranie się z końcówek. Odpryski pojawiły się trzeciego dnia. Cała seria ma piękne kolory i ciężko było mi się zdecydować na jeden odcień - miłość do zielonych paznokci wygrała. :) Lakier można kupić TUTAJ.

piątek, 10 sierpnia 2012

Projekt My Little Pony Friendship is Magic: Tydzień 6

 

To już przedostatni tydzień kucykowego projektu. Wszystko bardzo szybko przemija. Na co dzień tego nie dostrzegamy, ale jak wspominamy poszczególne wydarzenia, pozornie te, które odbyły się niedawno, myślimy sobie: "Kurczę, to było tak dawno". Dziś zielonkawy manicure z dodatkiem mięty i fioletu.

 

Do wykonania manicure'u użyłam sondy oraz następujących lakierów: Golden Rose Classics Charming nr 70H&M Divided - Pear Icecream oraz Sally Hansen Insta-Dri nr 03 - Spring Green

Zapowiedź: Catrice Upper Wildside LE


Premiera kolekcji Catrice Upper Wildside przewidziana  jest na wrzesień 2012r. Nie wiadomo, czy będzie w Polsce. Denerwuje mnie to, że Polska wychodzi na kraj trzeciego świata i najlepsze kolekcje do nas nie dochodzą - a przecież nasz kraj sąsiaduje z Niemcami i chyba niczym od nich się nie różnimy (prócz tego, że Polki są ładniejsze :P).
   
W Catrice Upper Wildside znajdziemy: 
  
Błyszczki w sztyfcie
 
  • 01 Wild, Wild West-side, 02 Red Rocks!



Cienie w kremie
  • 01 Be Aztec!, 02 Urban Outrider, 03 The Place To Be: Prairie  
  •  
  •  
  • Bronzer w żelu
      

 
Lakiery do paznokci
 
  • 03 Urban Outrider, 02 Hunting Heritage, 01 Be Aztec!, 04 Wild, Wild West-side, 05 Red Rocks!



Kosmetyczka

Nie wiem jak Wam, ale mnie nie zachwyciła ta limitka. Chętnie zainwestowałabym w błyszczyk w sztyfcie, ale nie moje kolory. A Wy co myślicie o tej kolekcji?